Wrocław bucket list I LATO W MIEŚCIE

p.p1 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 13.0px Helvetica}
p.p2 {margin: 0.0px 0.0px 0.0px 0.0px; font: 13.0px Helvetica; min-height: 16.0px}

Chociaż większość z nas marzy o zagranicznych wojażach albo chociaż weekendzie w górach, to jednak często sporą część wakacji spędzamy w mieście. I, dopóki dopisuje pogoda, to wcale nie będzie najgorsze rozwiązanie! Oczywiście, dużo zależy od miasta, bo nie wszystkie stwarzają nam możliwość do fajnego zaplanowania lata w mieście, ale w przypadku tych większych miast, to nie ma na co narzekać – co chcę Wam pokazać w tym poście. Już od jakiegoś czasu zapisuję sobie pomysły na spędzanie letnich weekendów we Wrocławiu, a dziś dzielę się z Wami tymi, w mojej ocenie, najciekawszymi 🙂

LATO 2018 – WROCŁAW BUCKET LIST
→ seans w kinie plenerowym – kino pod chmurką od zawsze stanowiło obiekt mojego pożądania, a w zeszłe wakacje nie udało mi się zrealizować tego pomysłu. W tym musi wypalić, tym bardziej, że w lipcu seanse plenerowe organizują:
– Wyspa słodowa
– Muzeum Współczesne (na dachu)
– Centrum Historii Zajezdnia (super repertuar)
Wstęp na filmy jest darmowy, zazwyczaj puszczane są w soboty lub piątki i warto pamiętać o tym, żeby przyjść odpowiednio wcześniej – ilość miejsc/leżaków jest ograniczona.
→ beer yoga – joga, piwo, beach bar – czy to nie brzmi idealnie? Pomysł na beer yogę przywędrował do Polski z zachodu, a koncepcja polega na rozluźnieniu ciała i umysłu i wykonywaniu pozycji jogi z zastosowaniem butelki piwa (także jej opróżnienia ).
We Wrocławiu takie zajęcia odbywają się co czwartki w HotSpocie, beach barze przy ul. Wejherowskiej 34 (tutaj link do wydarzenia) i wydają się świetnym pomysłem na przyjaciółkowy wypad.
→ rejs statkiem/rowerem wodnym/kajakiem – zobaczenie swojego miasta z innej, wodnej perspektywy to świetna myśl na upalny weekend. A jeżeli dodatkowo lubicie aktywny wypoczynek, można zamiast statku pomyśleć o rowerach albo kajakach i dać sobie wycisk na Odrze 🙂
Większość wypożyczalni we Wrocławiu znajduje się w pobliżu Przystani Zwierzynieckiej.
→ wrocławski street art na Roosvelta – nadodrzańskie podwórka przy ul. Roosvelta od dawna kuszą mnie na zdjęciach krążących po mediach społecznościowych, ale jakoś zawsze mi tam nie po drodze. Czas to zmienić, bo barwne murale tworzone przez mieszkańców  Wrocławia i artystów, na pewno na żywo robią duże wrażenie, a dodatkowo mogą być także ciekawym tłem do zdjęć.


→ wizyta w Hydropolis – Hydropolis, czyli centrum nauki i wiedzy o wodzie, to dość świeży punkt na mapie Wrocławia – działa od 2015 r. i stworzony został w nowoczesnym stylu, ze zdjęć przypominającym choćby Centrum Kopernik. A że wakacje i lato w mieście nie muszą oznaczać tylko seriali i wszechobecnego lenistwa, to warto też czasem w taki przyjemny sposób się doedukować.
Adres Hydropolis to Na Grobli 17.

→ pizza z Pizza Pany (zjedzona na którejś z odrzańskich wysp) – Wrocław pizzą stoi i ciężko z tym twierdzeniem polemizować – Vaffa Napoli, Iggy Pizza, Piec na Szewskiej, czy Niezły Dym zaspokoją kubki smakowe każdego wytrawnego pizzożercy. Kolejnym, dość świeżym lokalem z (podobno) świetną pizzą, jest Pizza Pany, mieszcząca się bardzo niedaleko wejścia na Wyspę Słodową. 
Oczywiście, ich pizzę można zamówić na wynos, także czas ruszać spędzić miło czas nad Odrą z pizzą w ręku.
→ piknik – pomysł oklepany, ale romantyczny, zachęcający do obcowania z natura, wyciszenia, przygotowania pysznych przekąsek… Jeżeli tak, jak ja, kochacie miasto, ale regularnie potrzebujecie też kontaktu z przyrodą, to piknik w miejskim parku będzie strzałem w dziesiątkę.
Z fajnych miejsca na zorganizowanie takiego pikniku we Wrocławiu mogę polecić Park Staromiejski, Park Południowy, okolice Pergoli (za Halą Stulecia), a z mniej popularnych zrewitalizowany Park Tarnogajski (tuż obok mojego mieszkania), który może nie jest imponującym przedsięwzięciem, ale ma przyjemny, leśny klimat i znajduje się wystarczająco daleko od centrum, by trochę uciec od ludzi i hałasu 🙂
→ śniadanie w mieście – czyli coś, na co większość z nas nigdy nie ma czasu, a w wakacje może w końcu nadarzy się okazja, by spędzić weekend w rytmie slow. Jeżeli chcecie zobaczyć moją ulubioną propozycję na takie śniadanie, to zajrzyjcie do tego postu: https://karkapisarka.blogspot.com/2018/07/paris-vibes-sniadanie-we-wrocawiu.html i zobaczcie, dlaczego warto czasem celebrować takie zwykłe czynności.
***
Mam nadzieję, że czytając ten tekst, poczujecie się chociaż trochę zainspirowani i zaplanujecie spędzenie naprawdę fajnego lata w mieście. Dajcie znać w komentarzach, jakie atrakcje przygotowało na wakacje Wasze miasto i które możecie polecić 🙂
Posts created 116

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Leć do góry