Weekend z ziemią obiecaną

Jak pewnie wiecie z tego wpisu i moich mediów społecznościowych, mój chłopak od pół roku jest trójboistą. Jednym z plusów tego stanu rzeczy są zawody, które wzbudzają całkiem sporo emocji, ale i też pozwalają wychylić nosa z naszego kochanego Wrocławia. Co prawda, czasem miejsca zawodów są mało reprezentacyjne (dyplomatycznie mówiąc), ale w miniony weekend odbywały się akurat w Łodzi, do której mam duży sentyment.

Łódź – czy warto dać jej szanse?

Mój sentyment spowodowany jest regularnymi przyjazdami do przyjaciółek, które są dumnymi Łodziankami właśnie. Pomimo, że widzą, ile jeszcze jest w mieście do zrobienia i odnowienia, to zdecydowanie doceniają, że Łódź się zmienia i po prostu to ich miejsce na ziemi, bez względu na to, że ma ładniejsze i brzydsze momenty.

Gdybym ja miała określić Łódź jednym słowem, to byłby to na pewno potencjał. Nie do końca wykorzystany, ale spory – wystarczy popatrzeć na poodnawianie kamieniczki, tętniące życie studenckie na Offie, czy przepiękne nawiązanie do przemysłowych korzeni w industrialnej Manufakturze i  na Księżym Młynie.

Pewnie, niezbyt atrakcyjnych rejonów jest tu całkiem dużo, jednak myślę, że warto znajdować wartość w tym, co mamy pod nosem, nawet jeśli do ideału trochę brakuje…    Na zdjęciach widać Łódź, którą lubię najbardziej – zmieniającą się, ale pozostającą w zgodzie ze swoją tradycją i charakterem miasta przemysłowego. To sprawia, że jest jakaś, ma historię do opowiedzenia. Może nie zawsze kolorową i nieskazitelną, ale czy przez to gorszą? 🙂    

nowy dworzec – Łódź Fabryczna  

Arturówek

Ja naprawdę czuję się w Łodzi dobrze i nie kadzę ci tutaj, nie wciskam jakiejś wazeliny. To miasto trzeba skumać, trzeba w nie wejść. Z początku Łódź wydaje się taka posępna, że niby można wszędzie dostać w ryja, ale ma swój pozytywny klimat.

Muniek Staszczyk   

naleśniki w Manekinie 

Księży Młyn

Gdybym na początku drogi reżyserskiej znał Księży Młyn tak jak dzisiaj, na pewno bym tam kręcił. To jedyne takie miejsce na świecie. Powinno znaleźć się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Filip Bajon    

Każde miasto na świecie ma swoje wstydliwe miejsca, obojętnie czy to Paryż, Los Angeles czy Kopenhaga. Nigdy bym nie powiedział, że Łódź jest brzydka. Zaniedbana owszem, ale nie brzydka. Łódź jest jak mój buldog, piękna w pozornej brzydocie. (…) Od dawna powtarzam, że Łódź to taki mały Nowy Jork. Tu mieszkało dużo grup etnicznych, które tworzyły swoją kulturę. Szczęśliwie zostały po nich kamienice. Trochę zaniedbane, ale wystarczyłoby niewielkie nawet odnowienie, żeby osiągnąć poważną poprawę. Są jeszcze przepiękne łódzkie fabryki, „robotnicze zamki”. Widać, co dzieje się na Księżym Młynie czy w Manufakturze i serce się cieszy. (…) Mam mieszkanie w Łodzi, Warszawie i Kopenhadze. Z tych wszystkich miejsc najbliższa jest Łódź. Miasto jakiego nie ma na świecie.”

Marian Lichtman   

Pałac Herbsta – Dom ze snów (kawiarnia we wnętrzach muzeum)

 

Posts created 121

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Leć do góry